•  od kilku lat poluje na własne mieszkanie, z drugiej strony : „Interesuje ją przede wszystkim zakup mieszkania na rynku wtórnym, bo na lokale z rynku pierwotnego nie ma czasu czekać.” Przecież na lokal z rynku pierwotnego (od dewelopera) obecnie czeka się rok max półtora ? O co chodzi P. Emilii ? - za pół darmo nikt tej Panie przecież nie sprzeda … Niech mi ktoś wytłumaczy jedno. Od lat mamy w Polsce niż demograficzny czyli więcej Polaków umiera niż się rodzi. W ciągu ostatnich kilkunastu lat wyemigrowało z Polski za pracą od 2,5 do 4 milionów ludzi głównie 20-30 latków. A do tego przynajmniej w dużych miastach od kilkunastu lat buduje się na potęgę. Czyli ubywa mieszkańców a przybywa mieszkań. A Wy nadal piszecie jaki https://przepychanie.com.pl/wypompowywanie-wody/   to niedobór mieszkań mamy ? A co w ostatnich kilku latach była w Polsce wojna, trzęsienie ziemi czy coś podobnego ? Weź pod uwagę lawinę rozwodów a co za tym idzie większe zapotrzebowanie na małe mieszkania i wzrost zamożności Polaków, którzy zamienili swoją mentalność. Teraz nikt normalny nie mieszka z rodziną w kawalerce, nie sprzedaje swojego startera - mieszkanie zostaje wynajęte i spłaca kredyt większego z tąd często na jedną rodzinę przypadają po dwa mieszkania... Nikogo nie interesują stare, zdezelowane domy na wsi, gdzie nie ma żadnych perspektyw zawodowych. Ludzie chcą osiedlać się w miastach, w których właśnie jest niedobór mieszkań. żeby nie komuna i budowa z wielkiej płyty to miliony ludzi by nie miały gdzie mieszkać, a ten dobrobyt pseudo który nastał w latach 90-tych przyniósł likwidacje zakładów pracy i biedę. A teraz bogaty się bogaci a zwykły człowieczek coraz biedniejszy, komuna była równa dla wszystkich, nie było takich różnic w zarobkach jak teraz praktycznie żadnych, a teraz w fabryce 2 tys. a prezesi setki tysięcy, to jest chore. a ty jesteś pracodawcą kapitalistą co szukasz ludzi, za 3 zł na godz. dobrze że rząd daje te zasiłki żeby u ciebie nie miał kto pracować, sam pracuję i nie biorę nic żadnych zasiłków jakbyś chciał mnie krytykować. boli ze skończyło sie : czy sie stoi czy sie lezy, 2 tysiące sie nalezy? podstaw gospodarczych widze nie masz żadnych. baaa elementarnej wiedzy nie masz dlaczego komuna upadła... wyszły problemy społeczne wywołane kryzysem gospodarczo-ekonomicznym czyli tym eldoradem o którym piszesz. Trwa spekulacja. Oficjalne analizy mówią, że ceny są zawyżone co najmniej o 30 proc. W 2020 r. aż ponad 60 proc. mieszkań kupiono za gotówkę!! Wieś dzieki PIS ma coraz więcej kasy z różnych dotacji, dopłat, ulg itd! Trwa sufitowa podwyżka materiałów budowlanych a rząd pompuje kolejny program dziesiątki tysięcy złotych dla młodych rodzin na spłacenie kredytu - przecież to przepompowywanie kasy do kieszeni developerów. Słabo coś szuka od kilku lat, ogłoszeń jest w pytę i można znaleźć na bez problemu. Może szuka mieszkania w centrum Warszawy 50m2 za 200.000 PLN, to wtedy ma problem:). Problemem nie jest nie doboro mieszkać tylko infrastruktura, przez cały Berlin można przejechać oczywiście nie w godzinach szczytu w 20 minut przez miasto typu Poznań - dużo mniejsze nie ma takiej opcji, jeżeli ludzie potrzebują paru godzin na dojazd do pracy to szukają mieszkań w lokalizacjach gdzie nie ma praktycznie nowych działek, a to skutkuje brakiem nowych mieszkań i windowaniem cen za istniejące.


    votre commentaire
  • absolwentka polonistyki to taki sam autorytet w dziedzinie nieruchomości jak Wajrak przyrodnik (wykształcenie maturalne) w dziedzinie przyrody, biologii, środowiska. Teksty dot. danej dziedziny publikowane są przez odpowiednio wykształcone osoby, fachowców, praktyków. Takie jak tu to teksty amatorskie, bez żadnego podłoża merytorycznego. Autorka raz pisze o pszczołach, raz o placówkach pocztowych innym razem o nieruchomościach i o Emilce. W każdym europejskim kraju jest problem braku mieszkań (mowa oczywiście o większych miastach). W Sztokholmie czy Barcelonie nie ma też mieszkań, trudno znaleźć coś sensownego czy pod wynajem czy kupno, a ceny poszybowały w górę na maxa w ciągu ostatnich lat. Teraz np. w Hiszpanii ludzie biorą kredyty, które będą spłacać ich dzieci jeśli chcą kupić mieszkanie. A to dlatgo, że tam się nie buduje dużo nowych inwestycji, jK w Warszawie - w każdą możliwą przestrzeń wciskają blok - kosztem zieleni, insfratruktury, na terenach zalewowych itd. Warszawa jest już cała zabetonowana. Sorry, ale nie wszyscy muszą mieszkać w Warszawie czy Krakowie, zostańcie słoiki w swoich małych dziurach. podaje się Warszawę,te miasto nie powinno być reprezentatywnym przykładem. To jest jeden wielki tygiel różnych nacji i osób na wynajmie. To prawda,że ceny wariują ,ale straszenie ludzi którzy to czytają tylko w części cena 12 tys.za metr tylko zakrzywia obraz całości. A ogłoszeń zawsze jest pod dostatkiem,tylko jeżeli sam czegoś nie budujesz to ciężko oczekiwać,że będzie idealnie tak jak ty sobie wymarzyles. W 2014 r. pojechałem za granicę na przysłowiowy zmywak, żeby zarobić na mieszkanie. Mieszkanie kupiłem w 2019 r. bez kredytu. Przed wyjazdem pracowałem 5,5 r. w wyuczonym zawodzie, a teraz nie mogę znaleźć pracy w Polsce. Szukam pracy za 3000 zł netto i nic. Prywatne firmy w ogóle się nie odzywają, a w urzędach zapraszają na rekrutacje bo muszą, ale olewają mnie na naborach. Balbina osobiście zbudował już 3 mln mieszkań, nie wspominając już o dokonaniach Pinokia w tym zakresie, a totalnym wciąż mało. Wczoraj w Auchan kupiłem cały dom z koniem, krowami, świniami i psem za nieco ponad 100 zł.


    votre commentaire
  • Kluczowym pytaniem nie jest więc zsumowana liczba mieszkań w całej Polsce, ale ile jeszcze mieszkań musimy zbudować w Warszawie, Krakowie, Trójmieście i innych metropoliach z najbardziej atrakcyjnymi miejscami pracy, aby osoby z mniejszych miejscowości były w stanie się do nich łatwo przeprowadzać w dążeniu do awansu społecznego – twierdzi ekonomista  pomiary wentylacji dla sanepidu. Sa takie mieszkania na rynku, ale jesli panna szuka mieszkania 50m z rynku wtornego, w miare w dobrej lokalizacji gdzie docieraja aurobusy czy tramwaje, wyremontowanego i gotowego do wprowadzenia sie, to musi dac min 500 tys.

    Czy realny jest scenariusz, że za jakiś czas nie będzie czego kupować na rynku nieruchomości? Tego nie należy się spodziewać. mieszkania u nas beda stac puste jak w hiszpanii i za bezcen za pare lat. wymieramy... ludzie kupujacy pod inwestycje beda chcieli je zrealizowac no i masa sie buduje nowych

    – Problem z brakiem mieszkań na rynku raczej się nie będzie pogłębiał, bo nasycenie jest dość duże. Kończy się również era zakupów inwestycyjnych związanych z niekorzystnym oprocentowaniem lokat bankowych. Coraz więcej nieruchomości kupowanych jest przy wykorzystaniu kredytów Nie mogę zrozumieć dlaczego młodzi ludzie ze swoich spokojnych wsi i miasteczek przeprowadzają się do Warszawy zadłużajac sie po uszy na jakąś klitke w betonie. Jest tyle w naszym kraju mniejszych ale pięknych i malowniczych miast, jak Bytom, Wałbrzych, Legnica, Przemyśl, Grudziadz, Suwałki czy Gorzów, w których za cenę kawalerki w Warszawie można sobie kupić porządne kilkupokojowe mieszkanię.  https://klimatyzacjapolska.pl/pomiary-wentylacji/  Czy to jest dla nich taki wielki awans społeczny i zaszczyt mieszkać we "Warsiawie" w klitce na "słowikowie" i tyrać jak niewolnik w korposzczurowniach po 16 godzin na dobę na te raty spłacane aż do usr......śmierci?


    votre commentaire
  • W Polsce od lat mówi się o niedoborze mieszkań. Jesteśmy w czołówce krajów z największym deficytem lokali mieszkalnych. Najtrudniej jest kupić małe lokum. Oferta mieszkań jedno- i dwupokojowych o pow. do 50 m kw. jest bardzo skromna, łatwiej ustrzelić trzy, czteropokojowe w bloku z wielkiej płyty. - Wypadałoby nic nie robić, tylko siedzieć przed komputerem i czekać na ofertę - mówi rozgoryczona Emilia, która od kilku lat poluje na własne mieszkanie. Właściciele mieszkania, które wynajmuję, podnieśli stawkę najmu o 500 zł. Z 1,5 do 2 tys. zł. Połowa pensji pójdzie na najem. To się zupełnie nie kalkuluje. Jednocześnie trudno teraz znaleźć coś tańszego, a na częste przeprowadzki nie mam ani czasu, ani sił  W Krakowie też brakuje małych mieszkań. – Podaż mieszkań wynika z dużej aktywności deweloperów. Śródmieście praktycznie nie jest w obrocie, nieruchomości sprzedają się na pniu, jest duża kolejka klientów, wręcz dochodzi do licytacji, kto da więcej - mówi Andrzej Piórecki, pośrednik i ekspert rynku nieruchomości W Polsce od lat mówi się o braku mieszkań. Ministerstwo Rozwoju szacuje, że na koniec 2019 r. deficyt mieszkaniowy wynosił 641 tys. mieszkań. W Polsce na 1000 mieszkańców przypada około 386 mieszkań. Słabiej w EU wypada jedynie Słowacja (369 mieszkań).

    – Nikt tak naprawdę nie wie, ilu mieszkań brakuje w Polsce. Liczba lokali na mieszkańca jest związana z rozwojem gospodarczym kraju, więc z 386 mieszkaniami na 1000 mieszkańców trochę jeszcze nam brakuje do 491 średniej unijnej, a tym bardziej do bogatych krajów: 509 Niemiec czy 590 Francji 

    - Nawet ci, którzy kupowali na wynajem, też niezbyt chętnie sprzedają lokale, bo ich cena rośnie. Natomiast w sypialniach Krakowa obrót jest spokojny. Mieszkania na bieżąco schodzą. Najbardziej brakuje mieszkań rodzinnych 2+1, czyli takich do 40 m kw., dwupokojowych 


    votre commentaire
  • Najlepiej niech wprowadzą ustawę że wszystkie pieniądze z wynagrodzeń będą wpływać do budżetu, państwo zrobi przydział na miskę ryżu, jakieś spodnie raz na dwa lata , dla każdego telewizor z jednym kanałem pro rządowym. No i butelka wódki dla zabicia trosk .Przecież z dachu u mnie idzie w ziemie z podjazdów tez bo brak kan.deszczowej? Niech lepiej ta „ zbiorowa mądrość narodu” wymyśli lepsze uzasadnienie np. od ilości oddechów.No to znowu księża zarobią.Ludzie będą się modlili aby susza była. Zróbcie burzowce do deszczówki-tylko i odprowadajcie ją do cieków wodnych a wymyślacie jakieś debilizmy.Kto to widział aby wodę deszczową do kanalizacji z mieszkań odprowadzać?Niziniery od siedmiu boleści.Na chodnikach i deptakach po deszczu zawsze znajdzie się kałuża. W jej miejscu wyjąć kafelek, czy kostkę bruku i zastąpić czymś przepuszczalnym. Niech sobie wsiąka.Woda w postaci deszczu -opłata --za powietrze -opłata w formie maseczek ,jeszcze słońce i księzyc nie opodatkowany !!Pis & socjalisci group powinni mocniej dokuczyć Polakom i splądrowac ich portfele kolejnymi podatkami daninami i opłatami. To nie moja wina że z natury pada deszcz. Można zrobić takie kroki by woda która zbiera się w nieprzepuszczalnej strefie spływała rozproszona do określonych miejsc gdzie jest mało, a tym bardziej powinna być wchłonięta przez ziemię, w naturalnym obiegu. A wody gruntowe, głębinowe itp. Skądś się biorą, przecież ziemia jest filtrem. A oni pyk do rzeki. I na dodatek opłata, to trzeba zrobić tak by było bez opłaty. No w sumie usługa jest, bo odprowadzają by nie było podtopień itp. ale chodzi o to by zrobić to racjonalnie w małym przypadku, bądź tymbarskiej bez opłat.Niech wszyscy przestaną pierniczyć o tej pseudo ekologii bo to jest wyciąganie pieniędzy a nie żadna ekologia wiadomo deszcz pada albo nie to jeszcze wprowadzić podatek od tego czy słońce świeci czy nie ,i nie ważne kto rządzi w takich sprawach to wszyscy są debilami a Europa w tym debiliżmie przoduje


    votre commentaire



    Suivre le flux RSS des articles
    Suivre le flux RSS des commentaires